– Obok kwestii taktycznych ćwiczyliśmy też stałe fragmenty gry, np. rzuty wolne. Przyglądaliśmy się również kilku nowym piłkarzom – mówi Sasal. Zawodnicy rozegrali cztery mecze sparingowe. Pierwszy miał się odbyć w Austrii z drużyną Hannoveru 96 – przedstawiciela niemieckiej Bundesligi. Wydawało się, że wszystko jest dopięte na ostatni guzik, ale… organizatorzy pobytu Korony na Słowenii i Hannoveru w Austrii nie dogadali wszystkich szczegółów i ostatecznie kielczanie zmierzyli się z amatorami z trzeciej ligi austriackiej (wygrali 10:1). – Takich rzeczy nie robią profesjonaliści – żalił się po spotkaniu Paweł Grabowski, kierownik drużyny Korony.
Kolejne dwa mecze kielczanie rozegrali z przedstawicielami ligi tureckiej. Spotkanie z Gençlerbirliđi Ankara zakończyło się remisem 1:1, a następne, z Kayserisporem – 0:0. Za to ostatnie spotkanie – ze słoweńską Naftą Levanda – podopieczni Marcina Sasala wygrali 2:1, zdobywając… wszystkie bramki, bo mecz rozpoczął się od „samobója” Korony. Chwilę po tym sparingu zawodnicy udali się do hotelu w Moravskich Toplicach, spakowali walizki i wsiedli do autokaru, który w środę rano przywiózł ich do Kielc. Zbyt wiele wolnego nie mieli, bo już w piątek przywitali się w parku z kibicami na oficjalnej prezentacji drużyny. Pokazali się w nowych koszulkach z logiem nowego sponsora drużyny – WiR Łopuszno. Zapowiedzieli walkę o każdy punkt.
Krzysztof Żołądek – TYGODNIK KIELCE PLUS

|
|
(93 pt.) |
|
|
(86 pt.) |
|
|
(75 pt.) |
|
|
(74 pt.) |
|
|
(69 pt.) |
|
|
(68 pt.) |
Hit Światowej Wystawy EXPO 2010 w Szanghaju autorstwa Tomasza Bagińskiego. Film powstał na zlecenie Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.