Na tropie woli Bożej

Życie Franciszka Blachnickiego od młodości było silnie naznaczone poszukiwaniem. Nawrócenie przeżył dwukrotnie – raz w celi śmierci, raz w seminarium – zaś jego późniejszej działalności duszpasterskiej nieustannie towarzyszyło napięcie między nadmiernym niekiedy aktywizmem a wypływającym z ducha kontemplacji autentycznym pełnieniem woli Bożej.
Na tropie woli Bożej
foto. archiwalne


Młodość Franciszka Blachnickiego uformowało głównie harcerstwo. W tym czasie przeżył kryzys religijny. Mimo braku wiary, wysoko cenił wychowawczy wymiar chrześcijaństwa, a nawet uczestniczył w praktykach religijnych, aby jako przyboczny dawać dobry przykład swoim podopiecznym.

W celi śmierci
Na początku wojny jako żołnierz kampanii wrześniowej i organizator działalności konspiracyjnej na Śląsku został schwytany przez gestapo i trafił do obozu koncentracyjnego w Auschwitz, skąd przewieziono go do więzienia i oddano pod sąd, który skazał go na karę śmierci.

Samotne oczekiwanie w celi śmierci stało się nieustanną walką duchową o nadzieję, która w zaistniałych okolicznościach wydawała się zupełnie nieracjonalna, mimo złożonej prośby o ułaskawienie. To właśnie wtedy, 17 czerwca 1942 roku podczas lektury książki, w której znalazł fragmenty Kazania na górze, przeżył nawrócenie. Doświadczył obecności miłującego Boga i wyraził w modlitwie pragnienie służenia Mu; zaczął też dostrzegać znaki Jego prowadzenia.

Czas mijał, a wyroku nie wykonywano. Po czteromiesięcznym oczekiwaniu do Blachnickiego dotarła wiadomość o ułaskawieniu i zamianie kary na dziesięć lat więzienia (funkcjonowało wtedy prawo zwyczajowe, według którego – przy odroczeniu wyroku śmierci powyżej 99 dni – zamieniano go na więzienie).

Drugie nawrócenie
Tuż po wojnie, w wieku 24 lat, Blachnicki wstąpił do Śląskiego Seminarium Duchownego. I choć z wielkim zaangażowaniem chłonął wykłady z filozofii i teologii, na trzecim roku przeżył jednak swoisty kryzys formacyjny, który wziął się stąd, że wszystkie jego wysiłki w pracy nad sobą okazywały się daremne. Tak o tym pisał po latach: „Wyrwał mi się [...] okrzyk udręczenia: «Panie, dlaczego każesz nam być tak przeraźliwie słabymi, tak niedołężnymi w pracy nad sobą. Dlaczego ta skażona natura tak ciąży jak głaz nieporuszony i niewzruszony – powalając każdej chwili na ziemię nasze wysiłki ku dobremu?»”.

strony: 1 2 3 4 5

dodane przez: Jarek Kumor 2010-07-31 00:40:53

Dodaj swój komentarz:
Angel_icon
komentuj jako gość
lub zaloguj się
Podaj nam swoję imię, lub e-mail:

Treść:
Zostań aniołem
Najlepsi w tym tygodniu:
przejdź do swojego aniołka czytaj dalej
Iwon607
Iwona Migas (88 pt.)
Angel_1 Angel_1 Angel_1 Angel_1 Angel_1 Angel_1
Anusiaczek
Anusiaczek (84 pt.)
Angel_1 Angel_1 Angel_1 Angel_1 Angel_1 Angel_0
kosmo
Damian Kocełuch (82 pt.)
Angel_1 Angel_1 Angel_1 Angel_1 Angel_1 Angel_0
Dawid Boćkowski
Dawid Boćkowski (74 pt.)
Angel_1 Angel_1 Angel_1 Angel_1 Angel_1 Angel_0
basia7
Basia:) (69 pt.)
Angel_1 Angel_1 Angel_1 Angel_1 Angel_0 Angel_0
Seraphin

KielceLIVE TV
Animowana Historia Polski
Potrzebujesz Flash playera w wersji 8+ oraz Javascript do obejżenia tego video

Hit Światowej Wystawy EXPO 2010 w Szanghaju autorstwa Tomasza Bagińskiego. Film powstał na zlecenie Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.